Przejazd autokarem to najczęściej najmniej zauważalna część imprezy turystycznej - dopóki coś się nie stanie. Wtedy okazuje się, że pytanie "kto za to odpowiada" nie ma jednej prostej odpowiedzi, a rozkład odpowiedzialności między organizatorem, przewoźnikiem i osobami na pokładzie zależy od szczegółów. Zebraliśmy najważniejsze zasady, które warto znać, zanim ruszy autokar.
Podróżny idzie do biura, nie do przewoźnika
Punkt wyjścia jest jasny: organizator odpowiada za wykonanie wszystkich usług objętych umową o imprezę turystyczną - niezależnie od tego, czy realizuje je sam, czy powierza podwykonawcy. Zgodnie z art. 48 ust. 1 ustawy o imprezach turystycznych podróżny nie musi ustalać wewnętrznego podziału zadań między biurem a przewoźnikiem i może skierować roszczenie bezpośrednio do organizatora. Biuro może wprawdzie powoływać się na przesłanki zwalniające je z odpowiedzialności, ale ich zastosowanie zależy od ustalonych przyczyn zdarzenia.
Jak weryfikować przewoźnika
Organizator nie jest diagnostą ani inspektorem transportu drogowego - nikt nie oczekuje, że sam sprawdzi układ hamulcowy. Powinien jednak przeprowadzić weryfikację proporcjonalną do ryzyka konkretnego wyjazdu: przy wielogodzinnym przejazdzie nocnym wymagania są znacznie wyższe niż przy transferze na trasie kilkunastu kilometrów.
W praktyce znaczenie mają:
- liczba kierowców i realność zaplanowanego harmonogramu,
- możliwość zachowania norm czasu prowadzenia i odpoczynku,
- standard pojazdu i procedury awaryjne przewoźnika,
- historia wcześniejszych skarg i realizacji zleceń.
W tym miejscu pojawia się problem, który zna każde biuro: presja cenowa. Walka o najniższą stawkę kończy się często wyborem starszego taboru bez nowoczesnych systemów wspomagających kierowcę - a oszczędność na etapie zamówienia potrafi wrócić z nawiązką przy pierwszym poważnym zdarzeniu.
Co powinno być w umowie z przewoźnikiem
Umowa opisująca wyłącznie trasę, termin i cenę zostawia biuro bez argumentów. Warto, żeby zawierała także:
- wymagany standard i wyposażenie pojazdu,
- wykaz wymaganych dokumentów i ubezpieczeń,
- obsadę kierowców przy poszczególnych odcinkach,
- zobowiązanie do przestrzegania norm czasu pracy,
- procedurę informowania organizatora o nieprawidłowościach,
- zasady odpowiedzialności i regresu między stronami.
Pasy bezpieczeństwa: obowiązki kierowcy i pilota
Sam obowiązek zapinania pasów w autokarze to jedno, ale prawo przewiduje też obowiązek informacyjny: kierowca lub osoba kierująca grupą ma poinformować pasażerów o konieczności ich używania - ustnie, materiałem audiowizualnym albo poprzez oznaczenia w pojeździe.
Druga sprawa to reagowanie na zachowania stwarzające zagrożenie. Jeśli pasażerowie przemieszczają się po pojeździe w trakcie jazdy, kierowca, pilot lub opiekun grupy powinni interweniować - w skrajnym przypadku zatrzymując pojazd w bezpiecznym miejscu. Tu ujawnia się rola pilota, o której mówi się zbyt rzadko: pilot reprezentuje organizatora na pokładzie i powinien ściśle współpracować z kierowcą. Warto też, aby warunki uczestnictwa w imprezie dawały organizatorowi możliwość rozwiązania umowy z uczestnikiem, który uporczywie stwarza zagrożenie.
Niezapięty pas a prawo do odszkodowania
Wbrew obiegowej opinii niezapięcie pasa nie jest przyczyną wypadku i nie przekreśla prawa do odszkodowania. Może natomiast prowadzić do jego zmniejszenia na podstawie art. 362 Kodeksu cywilnego, dotyczącego przyczynienia się poszkodowanego. Obniżenie świadczenia nie jest jednak automatyczne - wymaga wykazania, że pas był dostępny i sprawny oraz ustalenia, czy jego użycie zapobiegłoby obrażeniom lub ograniczyło ich rozmiar. W praktyce oznacza to zwykle opinie biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków i biomechaniki. Surowiej oceniane jest przebywanie poza siedzeniem w czasie jazdy, ale ocenie podlega równolegle sposób wykonywania przewozu przez przewoźnika.
Przyczyna zdarzenia decyduje o rozkładzie odpowiedzialności
- zaśnięcie kierowcy - badane są czas prowadzenia, odpoczynki, obsada i realność harmonogramu,
- nagłe zasłabnięcie - istotne, czy było nieprzewidywalne, czy poprzedzały je objawy,
- przeszkoda na drodze - znaczenie mają prędkość, widoczność i możliwość uniknięcia zderzenia,
- awaria techniczna - rozróżnia się zaniedbania serwisowe od wad ukrytych,
- udział osób trzecich - manewr innego pojazdu czy stan drogi mogą rozszerzyć krąg odpowiedzialnych.
Luka ubezpieczeniowa, o której zapomina wiele biur
To prawdopodobnie najważniejszy praktyczny wniosek. Organizator imprezy zagranicznej ma obowiązek zawarcia ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia, przy czym ustawa nie wskazuje jednej uniwersalnej minimalnej sumy. Osobno działa OC pojazdu - z własną sumą gwarancyjną, która stanowi limit na jedno zdarzenie i jest dzielona między wszystkich poszkodowanych.
Wiele biur zakłada, że OC przewoźnika zamyka temat. Tymczasem gdy suma z polisy autokaru się wyczerpie, brakujące kwoty roszczeń trafiają bezpośrednio do organizatora - a przy wypadku z udziałem kilkudziesięciu osób taki scenariusz nie jest teoretyczny. Dlatego w branży coraz częściej mówi się o potrzebie upowszechnienia dobrowolnych polis OC działalności organizatorów turystyki, obejmujących także odpowiedzialność za podwykonawców.
Prawa pasażerów w Unii Europejskiej
Niezależnie od ochrony wynikającej z umowy o imprezę turystyczną działa rozporządzenie UE nr 181/2011. Dla przewozów okazjonalnych, a więc typowych przejazdów zorganizowanych grup, przewiduje ono odpowiedzialność przewoźnika za śmierć i obrażenia pasażerów oraz utratę bagażu, a także obowiązek udzielenia rozsądnej i proporcjonalnej pomocy w zaspokojeniu bezpośrednich potrzeb po zdarzeniu.
Gdy już dojdzie do wypadku
- natychmiastowe powołanie sztabu kryzysowego i wyznaczenie jednego rzecznika,
- kontakt i koordynacja z konsulem przy zdarzeniach za granicą,
- ścisła polityka informacyjna - żadnych spekulacji o przyczynach,
- zabezpieczenie dokumentacji: umowy, dokumenty pojazdu, dane z tachografu, harmonogram, potwierdzenia informacji przekazanych pasażerom.
Co z tego wynika dla pracujących w turystyce
Dla pilotów to przypomnienie, że rola na pokładzie nie kończy się na mikrofonie - w razie zdarzenia oceniane będzie także to, czy przekazano informację o pasach i jak reagowano na zagrożenia. Dla biur - że wybór przewoźnika to decyzja o odpowiedzialności, nie tylko o cenie: warto znać nie tylko stawkę, ale i sposób realizacji przejazdu. Dla firm transportowych - że transparentność (skład floty, wiek pojazdów, obsada kierowców, aktualne dokumenty) staje się przewagą konkurencyjną, a nie formalnością.
Jeśli szukają Państwo przewoźnika do obsługi grup, w ogłoszeniach firm transportowych na Tour-work każda firma prezentuje flotę pojazd po pojeździe, wraz z liczbą miejsc i terminarzem dostępności - łatwiej porównać, kto realnie może wykonać dany przejazd. Piloci i przewodnicy znajdą się z kolei w bazie wizytówek.
Tekst ma charakter ogólnoinformacyjny i nie stanowi porady prawnej ani nie odnosi się do przyczyn konkretnego zdarzenia - ich ustalenie wymaga pełnego materiału dowodowego.
Źródło: Łukasz M. Mikosz, prawnik, prezes Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych,